Zmiana – łatwiej postanowić niż zmienić swoje życie… Zrób plan!

zmianaNowy Rok – czas postanowień, planów, stawiania celów. Robimy to chętnie, bo chcemy zmian. Przynajmniej tak nam się wydaje. Nawet jeśli uświadomimy sobie co nam w życiu przeszkadza, co wpływa na nasze życie źle, nawet jeśli powiemy sobie – nie chcę tak żyć, chcę to zmienić, nawet jeśli postawimy sobie taki cel, podejmiemy wyzwanie – to jeszcze nie oznacza niestety, że to zrobimy.

Ile razy każdy z nas przeżywał niepowodzenie? Ile razy noworoczne czy inne postanowienia okazały się tylko fantazją, pewną wizją, która nigdy nie została urealniona? Wizją, do której nigdy nie stworzyliśmy realnego planu działania, i w końcu która nigdy nie stała się rezultatem.

Jakie postanowienia zdrowotne podejmujemy najczęściej?

  • Chcę schudnąć
  • Chce zmienić dietę na zdrowszą
  • Chcę przestać palić
  • Chcę pić mniej alkoholu
  • Chcę być aktywny fizycznie, regularnie i więcej
  • Chcę się lepiej wysypiać
  • Chcę uporządkować moje emocje, mieć mniej stresów
  • Chcę być szczęśliwa/y w związku, w rodzinie
  • Chce być lepszym rodzicem….

I wiele wiele innych postanowień. Często chcemy kilku zmian jednocześnie, ale traktujemy je jako wyzwania, dość powierzchownie, hasłowo.

„Chcę schudnąć – to znajdę w google jakąś modną dietę i od jutra zacznę ją stosować.”

„Chce rzucić palenie, to jutro pójdę do lekarza, żeby coś mi przepisał”.

„Będę aktywny fizycznie – od jutra zapisze się na fitness albo zacznę biegać – tak będę od jutra biegać codziennie”

„W moim życiu jest za dużo stresu – musze coś z tym zrobić”

Przykładów jest więcej. Tak myślimy – każdy z nas tak myślał nie raz. Ale… co dalej? Właśnie – często niestety nic.

To powód naszych niepowodzeń.

Zmiana będzie realna i trwała jeśli spojrzysz na nią głębiej, szerzej, poszukasz sam w sobie odpowiedzi co mi to daje, że palę, sięgam po alkohol, zajadam się fasfoodami czy słodyczami? A może co mi przeszkadza by zacząć regularnie spacerować, biegać czy wybrać inną formę aktywności? Co mogę zrobić by moje życie było spokojniejsze, by było w nim mniej stresu… Jeszcze większy efekt jest wtedy, kiedy to pytanie zada nam ktoś inny, a my głośno na nie odpowiemy. Wówczas sami siebie lepiej usłyszymy.

Zmiana będzie realna i trwała, jeśli podejdziesz do niej świadomie. Jeśli dasz sobie czas i nie będziesz oczekiwał natychmiastowych efektów, które łatwo przyjdą. Jeśli zrozumiesz, że skoro naprawdę chcesz zmienić swoje życie, to nie unikniesz dyskomfortu, trudności. Przecież, żeby gruntownie posprzątać, trzeba najpierw zrobić bałagan. By osiągnąć piękno po remoncie – trzeba przetrwać dyskomfort jego trwania. W życiu jest tak samo. „Remont” Twojego stylu życia wymaga okresu, w którym zdecydujesz się wyjść ze strefy wygody i komfortu, wymaga wytrwałości, by kierując się chwilowym zmęczeniem czy niecierpliwością związaną z tym dyskomfortem, nie wrócić do pseudowygody, która przecież tylko na chwilę da Ci radość, a może nawet nie da, ale na pewno da frustrację i kolejne rozczarowanie.

Zmiana to proces.

Proces wymaga czasu i zaangażowania, wymaga planu działania. Zmiana to też świadoma chęć pracy nad sobą, ale żeby była możliwa musisz przekroczyć swój własny próg zmiany, czyli dostrzec różnicę pomiędzy krótkotrwałym cierpieniem, towarzyszącym zmianie, a gigantyczną przyjemnością, którą poczujesz kiedy swój cel osiągniesz oraz korzyściami, które na końcu tej drogi na Ciebie czekają. Korzyściami nie tylko dla Ciebie samego, ale zwykle także dla Twoich bliskich, przyjaciół i całego otoczenia.

Obecny brak satysfakcji z życia (leżący u podstaw wszystkich noworocznych postanowień), kusząca wizja przyszłości (jaki będę szczęśliwy kiedy osiągnę swój cel) oraz pierwsze realnie zaplanowane kroki, by go osiągnąć (wiem już od czego mogę zacząć) – te 3 elementy w sumie – muszą przewyższać naturalny opór przed zmianą, który każdy z nas w sobie ma.

Czasem jesteśmy tak zdeterminowani i zmotywowani, na tyle gotowi do zmiany, że sobie poradzimy. Czasem jednak potrzebujemy wsparcia. Ważne by z tego wsparcia korzystać świadomie, a nie chaotycznie, umawiając się do kolejnych dietetyków, biegając przez tydzień na fitness z indywidualnym trenerem czy wydając kolejne pieniądze na preparaty pomagające rzucić palenie (nawet w reklamie mówią na końcu „w rzuceniu paleniu największa rolę odgrywa wola rzucającego”).

Zastanów się nad tym co naprawdę jest Twoim celem i jak możesz go osiągnąć – jak będziesz to wiedział – dopiero zacznij swój plan realizować. Bez chaosu. Bo choć na początku był chaos… to chaos zmianie nie służy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>